Z rozbrajającą szczerością przyznajemy, że w wyniku “dekomunikzacji” nazw ulic Poznania, przez pewien okres sami nie wiedzieliśmy

Odkąd sięgamy pamięcią ulica na której znajduje się salon to “23 Lutego”. Swojego czasu miała miejsca dekomunizacja nazw ulic, taki rebranding:) Zmieniono wówczas nazwę ulicy na Lewandowskiej – nie Anny, a ofiary zbrodni katyńskiej.

A co wydarzyło się w Poznaniu 23 Lutego ?

“23 lutego 1945 r skapitulował ostatni niemiecki garnizon, a Twierdza Poznań została przejęta przez rosyjskie oddziały, dzięki znacznej przewadze broni ciężkiej. Aby uczcić pamięć o tym wydarzeniu, na Cytadeli złożono dziś kwiaty. Na uroczystość przybyło wielu gości w tym także kombatantów wojennych.

– Widziałem to na własne oczy! – mówi Stanisław Wierzbicki, ówczesny mieszkaniec Poznania. – Było wtedy zimno, pamiętam pojedyncze zaspy śniegu. Około 11, od strony Naramowic jeden tygrys sprzątnął 4 czołgi! Pierwszy ze strzałów był chybiony, przeleciał tuż nad starym domem, który stoi tu do dziś. Następny z nich uderzył tak mocno, że rozwalił wieżę! Dopiero wtedy Ruski weszły na cytadelę. Co kawałek leżał martwy Niemiec. Nigdy tego nie zapomnę – dodaje trochę zamyślony.” (poznan.naszemiasto.pl)

Powyższa batalia miała miejsce w 1945, natomiast kolejna o nazwę ulicy rozpoczęła się 27.12.2017, kiedy to zarządzeniem zastępczym wojewody wielkopolskiego zmieniono nazwę na “Lewandowskiej”.Na to zarządzenie Rada Miasta Poznania postanowiła złożyć skargę do sądu, następstwem czego 22 marca 2018 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu uchylił zarządzenie wojewody dotyczące zmiany nazwy ulicy. Wojewoda nie poddał się postanawiając złożyć skargę kasacyjną na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Finał sprawy znalazł miejsce dopiero w Naczelnym Sądzie Administracyjnym 13.11.2018 – który utrzymał w mocy orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, oddalając tym samym skargę kasacyjną wojewody.

Odpowiadając oficjalnie na pytanie : Studio Miszel – ul. 23 Lutego 25 😉